Wrzesień to dla polskich dzieci czas powrotu do szkoły po wakacyjnej przerwie. W tym samym czasie kenijscy uczniowie również wracają do nauki, ale dla nich właśnie skończyły się ferie zimowe. Nowy Rok szkolny rozpoczyna się tu bowiem w styczniu. W związku z tym, w sierpniu nie mieliśmy zbyt wielu okazji do odwiedzenia szkół (bo nikogo w nich nie było), postanowiliśmy nadrobić to w ostatnich dniach naszego pobytu. We wtorek udało się nam „zaliczyć” trzy placówki:). Bardzo ciekawe było dla nas oglądanie wszystkich dzieci w jednakowych mundurkach, po których można poznać do jakiej szkoły uczęszcza dziecko.
Tego dnia odwiedziliśmy również dom starców. Byliśmy pod wrażeniem porządku i czystości. Dowiedzieliśmy się że pensjonariusze codziennie spędzają czas na świeżym powietrzu (widzieliśmy jak jedna pani pasła kozy):).
Wieczorem w łazience czekała na nas mała, czarna, włochata niespodzianka. Po bliższych oględzinach, ustaliliśmy, że naszym gościem na 90% jest nietoperz. Zrezygnowałyśmy więc z prysznica tego dnia i poszłyśmy spać. Następnego poranka małego Draculi już nie było, więc uradowane wskoczyłyśmy pod prysznic.