Ostatni tydzień naszego doświadczenia misyjnego spędziliśmy bardzo intensywnie. Tuż po śniadaniu udaliśmy się do Comboni Health Center, który pomaga w leczeniu osób chorych na HIV i AIDS. Pacjenci są objęci kompleksową i profesjonalną opieką. Pracownicy ośrodka dbają o to, aby chorzy nie przychodzili jedynie po leki, ale czuli prawdziwe wparcie i zainteresowanie ich losem. Ośrodek zatrudnia lekarzy, pielęgniarki i pracowników socjalnych. Kiedy pacjent nie przychodzi na umówioną wizytę, pracownicy próbują się kontaktować telefonicznie, a potem wybierają się na wizytę domową. Ośrodek proponuje również medycynę naturalną w leczeniu osób chorych na AIDS dodatkowo uzależnionych od narkotyków i innych używek.
Kolejnym miejscem, do którego się wybraliśmy było wysypisko śmieci. Poszliśmy tam aby zobaczyć realia życia wielu ludzi, którzy utrzymują się jedynie z pracy w tym miejscu. Jedni zajmują się segregacją śmieci i ich przetwarzaniem, inni natomiast wyszukują rzeczy, które mogą później sprzedać na ulicy.
Następnie przyszedł czas na obiad. Przechodząc ulicami slumsów zauważyliśmy, że domy mieszkańców Korogocho zbudowane są z kawałków gliny, błota i blachy z wysypiska śmieci. W jednym z takich budynków mieściła się nasza „restauracja”. Mimo lekkich obaw o stan sanitarny tego przybytku, jedzenie okazało się przepyszne i nikt nie doznał uszczerbku na zdrowiu:).
Przez cały ten dzień towarzyszyli nam ochroniarze (dwóch miejscowych chłopaków), ponieważ odwiedzaliśmy jedne z najbardziej niebezpiecznych części slumsów, a nasz Canon mógłby już nie być nasz.