W jednej z zatłoczonych uliczek slumsów mieści się dom Sióstr Misjonarek Miłości. To właśnie tam spędziliśmy dzisiejszy dzień. Cały kompleks składa się ze szkoły, sierocińca, domu dla niepełnosprawnych dzieci i osobno dla niepełnosprawnych kobiet. Centrum naszego pobytu stanowił dom dla niepełnosprawnych dzieci gdzie pomagaliśmy przy różnych pracach domowych. Praliśmy i wieszaliśmy ubrania, składaliśmy świeżo wyschnięte rzeczy, myliśmy podłogę i ścieliliśmy łóżka. Po tym wszystkim przyszedł czas na karmienie małych podopiecznych . Nie było to łatwe zadanie, dzieci często miały problem z przełykaniem i wypluwały prawie każdy kęs. Posiłek jednej osoby trwał nawet kilkadziesiąt minut, a my byliśmy wyposażeni w fartuchy, które miały nas chronić przed pociskami składającymi się głównie z ryżu, marchewki i rozdrobnionych bananów.
Pomimo tak krótkiego czasu spędzonego z dziećmi zauważyliśmy jak ogromną pracę wykonują tam codziennie siostry oraz wolontariusze i wierzymy, że uśmiech i wdzięczność na twarzach podopiecznych choć w niewielkim stopniu wynagradzają im włożony w utrzymanie domu trud. Dodatkowym powodem do radości jest z pewnością kanonizacja błogosławionej Matki Teresy, która już jutro odbędzie się w Watykanie.