Dzisiejszy wpis chcemy rozpocząć od wspomnienia ważnego wydarzenia, które miało miejsce wczorajszego wieczoru w kaplicy. Zebrane dzieci pod przewodnictwem katechisty Justina wzięły udział w referendum, w którym zajmowały stanowisko w sprawie zasadności karmienia ich fasolką. Wolą większości głosów wyraziły sprzeciw wobec obowiązku jej spożywania. Po wielu burzliwych przemówieniach, w tym głównie Eli, udało się je przekonać o walorach zdrowotnych fasoli🙂

Do Mafi-Kumase przyjechaliśmy, z myślą, by z bliska przyjrzeć się na czym polega praca misjonarza. Środowy poranek rozpoczęliśmy od zwiedzania pobliskiej szkoły prowadzonej przez o.o Kombonianów. Naszą uwagę w sposób szczególny zwróciła klasa, w której uczy się 100(!) uczniów.

Resztę dnia spędziliśmy na odwiedzinach w outstations, czyli w placówkach dojazdowych, którym pomagają Kombonianie. W rejonie Mafi-Kumase jest ich całkiem sporo. Razem z ojcem Rubenem odwiedziliśmy. m.in. szkoły w których zostawiliśmy zebrane na animacjach artykuły szkolne. Ich stan techniczny jest tragiczny. „Budynek” szkolny to nic innego jak kawałek blachy podpartej drewnianymi palami, pomiędzy którymi ustawione są „ściany” z gliny. Pod tym zadaszeniem ustawione są ławki, biurko i tablica. W niedługiej przyszłości planowane jest jednak otwarcie murowanego budynku, który obecnie jest w budowie.

 Zawitaliśmy również do kilku miejscowości m.in. do Tsakpo Kutime, Yorkutikpo, Sasiekpe, Kpelebe, Agoe, Fiekpe, w których mieliśmy się spotkać z katechistami i mieszkańcami. Otwartość z jaką nas przyjęli będziemy długo pamiętać. Poczęstowano nas lokalnymi specjałami, takimi jak pieczona w ogniu kasawa, kokos czy prażone orzeszki ziemne. Część naszej grupy (Kamil, Gosia i Sieka) zmierzyła się też z procesem osuszania mąki. Ich poczynania wywołały uśmiech na wielu twarzach. Opuszczając ostatnią wioskę, jej mieszkańcy obdarowali nas smakołykami, które wcześniej tak bardzo nam smakowały.

 W drodze powrotnej Kombonianin wspomniał, że w każdej z odwiedzanych przez nas miejscowości, jest jakaś przychodnia. Opieka zdrowotna nie jest tu jednak darmowa, przez co wielu mieszkańców nie może sobie na nią pozwolić.

 Jutro kolejny dzień wrażeń.

This slideshow requires JavaScript.