Wszystko zaczęło się dużo wcześniej. Pomysł zorganizowania obozu misyjnego dla młodych dojrzewał od dłuższego czasu. Jedyną pewną rzeczą był cel wyprawy – Kenia. Byłem tam parę lat temu, a poza tym na miejscu jest mój przyjaciel i współbrat – o. Stefano. Pomysł dojrzał w tym roku także dlatego, że zebrała się grupka młodych ludzi, którzy myślą na serio o jakiejś formie zaangażowania się w misje.
Jedziemy zatem do Kenii, a dokładnie do Korogocho, jednego z ponad 200 slumsów Nairobi. W Korogocho, w jednym z baraków tego wielkiego ponad 120 tyś. slumsu, żyje wspólnota komboniańska. Właśnie tam oraz w Kibiko, czyli ośrodku resocjalizacyjnym dla dzieci ulicy, spędzimy większość czasu. W planach jest również wyjazd do Amakuriat, naszej komboniańskiej misji wśród plemienia Pokot na Północy Kenii, blisko granicy z Ugandą. Szczegóły, wrażenia, zdjęcia, … postaramy się dodawać codziennie na blogu, jeśli tylko będziemy mieć dostęp do Internetu, no i będzie prąd.

Reklamy